15
LUTEGO 2017
ŚRODA
GODZ. 13:46
AUTOR:
KAMCYŚKA

No dobra, oficjalna data (31.03.17r.) premiery nowego albumu JESTEM TU NOWA została dziś podana na facebooku Ani, a że lubimy odliczać do tak ważnych dla nas wydarzeń to zaczynam... :)
DO PREMIERY ZOSTAŁO 44 DNI !

11
MARCA 2017
SOBOTA
GODZ. 23:16
AUTOR:
KAMCYŚKA

ANNA I "NIE CHCĘ CIĘ OBCHODZIĆ" W LISTACH PRZEBOJÓW:

W PROPOZYCJACH:
* RMF
[link]
* POLSKIE RADIO KATOWICE
[link]
* RADIO SZCZECIN
[link]
* RADIO OLSZTYN
[link]
* MUZYCZNE RADIO
[link]

08
MARCA 2017
ŚRODA
GODZ. 19:54
AUTOR:
ANDZIAD

"Nie chce cię obchodzić" Nowy Singiel i klip [link] !
Co sądzicie? :)

13
MARCA 2017
PONIEDZIAŁEK
GODZ. 13:56
AUTOR:
YANUSH

W empiku przedsprzedaż :)
[link]

17
MARCA 2017
PIĄTEK
GODZ. 21:51
AUTOR:
JANUSZ

Pani Aniu.
Gdyby pani osobiście prowadziła Księgę Gości ( a nie jakieś podstawione osoby ) to pisałbym codziennie. jest Pani uosobieniem boskiej kobiety. Słowa są zbyt miałkie aby opisać stan duszy gdy słucham Pani "piosenek". W cudzy słowie bo to nie piosenki ale wołanie serca... Rytm i tembr głosu wspaniały. Porusza duszę człowieka na wszystkich częstotliwościach... Życzę Pani dużo zdrowia i wiecznej twórczości.

12
MARCA 2017
NIEDZIELA
GODZ. 14:32
AUTOR:
DAMIAN

12 MARCA 2017
TVN
CO ZA TYDZIEŃ
PLANOWANA GODZINA ROZPOCZĘCIA: 11:35
W cotygodniowym przeglądzie wydarzeń kulturalnych Oliviera Janiaka relacja z planu najnowszego teledysku Ani Wyszkoni "Nie chcę cię obchodzić".

09 KWIETNIA 2017
TVN
DZIEŃ DOBRY TVN
PLANOWANA GODZINA ROZPOCZĘCIA: 09:00
Z okazji premiery płyty "Jestem tu nowa" rozmowa oraz występ muzyczny z nowym singlem "Nie chcę cię obchodzić".

11
MARCA 2017
SOBOTA
GODZ. 23:13
AUTOR:
MACIEK

Witam,Pani Aniu.Dziękuję pani za udane powitanie 2017 roku.Co prawda,nie byłem wtedy na placu Defilad w Warszawie,ale oglądałem razem z kuzynem.Chciałbym pani jeszcze raz podziękować za to,że 2016 rok minął nam tak udanie.Bardzo serdecznie panią pozdrawiam;]

09
MARCA 2017
CZWARTEK
GODZ. 10:04
AUTOR:
BOGUSIA

Ania Wyszkoni dzisiaj tj. 9 marca 2017 w Muzycznej Jedynce.
[link]

29
SIERPNIA 2016
PONIEDZIAŁEK
GODZ. 02:35
AUTOR:
DAMIAN

Na ten dzień czekałem bardzo długo, bo ponad... nawet nie wiem ile lat. Nigdy w sumie nie byłem na występie Ani na żywo. Przez ten czas jakoś los odbierał mi możliwość bycia na Jej koncercie. Był przecież Radawiec Duży pod Lublinem, był Lubartów, była nawet Okuninka (jeszcze ze Łzami), kilka kilometrów od mojego miasta, ale był też ten wyjątkowy, "ten mój", ten najprawdziwszy i już nie z głośników, ani zza ekranu... ten na żywo, który obył się w Piaskach koło Lublina. Wyjątkowe miejsce. Małe miasteczko, ale piękne. Czy warto było tyle czekać na koncert Ani? ;)
Scena. Tłumy ludzi. Zanim jeszcze rozpoczął się koncert, w momencie, gdy trwały ostatnie przygotowania, leciał utwór "Fallin" Alicii Keys. Potem... Pierwsze tak bardzo znajome dźwięki. "Moje miasto śpi" z wyjątkową oprawą graficzną. Po tej piosence oczywiście "Lampa i sofa" i to uczucie... nie da się go opisać słowami. "Obserwujesz" kogoś od tylu lat, śledzisz najmniejsze muzyczne kroki, starasz się być na każdej audycji z Jej udziałem (czasami udawałem, że się źle czuję, by nie pójść do szkoły ;D), z całych sił starasz się aby piosenki Ani znajdowały się na jak najwyższej pozycji jakiegoś muzycznego zestawienia i... przychodzi moment, kiedy właściwie zastanawiasz, czy Ania jest "naprawdę", czy tylko żyje w twojej głowie. Dla tych, którzy mają podobny dylemat co ja miałem jeszcze kilka dni temu... Ania istnieje! Dobra, bo miało być o muzyce, a nie o dylematach ;D Wracając do tego co było przed, być może zbędnym, moim rozpisaniem się... ;) Scena została odsłonięta i już dobrze było widać, że to Ona, ubrana w czarny, koronkowy kostium, z tego pamiętnego Sopotu. Nie mogłem wydusić z siebie ani słowa. Byłem w szoku. Tak jakbym w mgnieniu oka został wystrzelony w kosmos i stamtąd obserwował muzyczny świat Ani Wyszkoni. Śpiewać zacząłem dopiero przy "Biegnij przed siebie", trochę nieśmiało, ale śmielej za to przy "Zapytaj mnie o to kochany". "Oszukać los", który do radia ma trafić w październiku, hmm... żeby nie przedłużać, czekam z niecierpliwością na nową płytę! Następnie upiłem się "Z ciszą...", na który tak czekałem. Chciałem poczuć te dreszcze. Muzyka, głos, po prostu przeszywają na wylot. Oczyszczają. Marek Raduli jest mega muzykiem! Brak słów. Prawdziwy talent, doświadczenie. Prawdziwa legenda. Drugą odsłonę, czyli w beżowej sukience w czarne łatki (słyszę śmiech dziewczyn; wybaczcie, na modzie kobiecej za bardzo się nie znam), Ania rozpoczęła od "Pustych słów". Kolejny był medley. Wspaniały, energetyzujący i wzruszający. I zaraz po nim kolejna nowość - "Nie chcę cię obchodzić". I jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nowa płyta będzie więcej niż "w porządku". Energiczne "Raz dwa raz dwa" (bardzo podobało mi się zabawne przedstawienie zespołu przez Anię) i "Graj chłopaku graj" i koniec? Nic z tym rzeczy. Publiczność nie dała Ani tak łatwo opuścić sceny. Pora na bis... Ciemno. Na scenie moożna dostrzec unoszące się kłęby dymu i powoli opadającą żarówkę. "Oczy...", tak piękne jak nigdy... Tę właśnie piosenkę Ania zagrała na bis. W trzeciej odsłonie Ania pokazała się również w koronce, tym razem białej z paskiem z boku. Cudownie w niej wygląda. I na koniec "Wiem, że jesteś tam". Chyba nic więcej nie trzeba dodawać.
Po koncercie, podszedłem do budki gdzie Ania rozdawała autografy. Trochę musiałem poczekać, w końcu każdy chciał mieć z Gwiazdą Wieczoru zdjęcie. Doczekałem się. Niestety nie było mi dane na długo porozmawiać z Ania. Wszytko działo się momentalnie. Podpisała mi wszystkie płyty, które się uzbierały przez te lata. Zrobiliśmy wspólnie zdjęcie. Zdążyłem powiedzieć tylko "dziękuję za wszystko" (i nie chodziło mi tu rzecz jasna o autografy), ale Ania już chyba tego nie usłyszała. Może właśnie tym słowem powiedziałem wszystko co czuję. Wiem, że jeśli starczy mi jeszcze sił, w co nie wątpię oczywiście, to zobaczymy się jeszcze kiedyś, za rok może kolejnych pięć, może wtedy będą lepsze warunki do porozmawiania. Nie widziałem nikogo z OFC, pewnie nikt z Was nie mieszka w pobliżu.
Naładowałem swoje akumulatorki na maksa. Nie żałuję ani chwili. Życie jest teraz naprawdę w porządku. Aniu! Jesteśmy z Tobą i nigdy Ci sił nie zabraknie! :)
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłem. ;D Pozdrawiam. :)

03
MARCA 2017
PIĄTEK
GODZ. 22:44
AUTOR:
PAULINKA

Ania w kulisach slawy Uwagi Tvn. [link]

DOPISZ SIĘ DO KSIEGI GOŚCI!
*
*
*
 
 
*Wymagane pola
POKAŻ WIĘCEJ
Copyright © 2013 - Rock House Entertainment.
Projekt i wykonanie: 4S NOWE MEDIA.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
load