06
LUTEGO 2014
CZWARTEK
GODZ. 02:44
AUTOR:
OLA

Witam! Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć otóz uwielbiam Panią od 4 lat (wcześniej nie miałam odwagi napisać) . Nie miałam możlowości być jeszcze na żadnym Pani koncercie.. Ale mam takie marzenie które prawdopodobnie się spełni.. będzie to Pani koncert w Gnieźnie..;) Cenię Panią za to że jest Pani sobą .. Krótką mówiać dziękuję za to, że Pani jest.<3

24
CZERWCA 2015
ŚRODA
GODZ. 00:36
AUTOR:
MARTUSIA

Koncert Anny 21.06 Roprza...
To był mój pierwszy koncert w grupie FC. Póki co tymczasowej, ale miałam okazję poczuć przedsmak tego jak to jest bliżej, z Wami, intensywniej...
Iiiii nie zawiodłam się!
Mimo tego, że żałowałam braku Eweliny na koncercie to było mi C U D O W N I E!
Wreszcie poczułam "to coś", żołądek aż tak bardzo nie dokuczał, trochę jelita bolały, ale jak na moje warunki było naprawdę nieźle.
Ekipa skromna, ale przesympatyczna, Ania tak samo, naprawdę na długo ten koncert pozostanie w mojej pamięci.
Podrzucam Wam link do zdjęć, przyjemnego oglądania :)
W większości autorem jest mój Tata Krzysztof, kilka fotek jest moich
[link]

30
CZERWCA 2015
WTOREK
GODZ. 17:11
AUTOR:
ALEKSANDRA

Minęło już kilka dni od wspaniałego koncertu w Łasinie, a ja nadal nie mogę przestać o nim myśleć! Było świetnie! Super efekty, świetna choreografia, zespół, kontakt z publicznością! Żadne płyty nie są w stanie zastąpić tego co się przeżywało na żywo! Dziękuję!

30
CZERWCA 2015
WTOREK
GODZ. 08:44
AUTOR:
KINIA

Kochani moi! Właśnie się ogarnęłam po cudownym koncercie w Stargardzie Szczecińskim! Trochę już Aniowych koncertów przeżyłam, ale jak do tej pory to był najlepszy plwner na jakim byłam!!!!
Do Stargardu przyjechaliśmy paczką w składzie: lęborska trójca, czyli Sara Angelika i ja, oraz mój mąż Marcin. Najpierw trochę pokręciliśmy się po Stargardzie, Marcin pokazał nam, gdzie chadzał, gdy przebywał w trakcie zasadniczej służby wojskowej. Poźniej postanowiliśmy coś przekąsić, i ,kiedy jechaliśmy poszukać jakiejś jadłodajni zauważliśmy spacwrującą Ewelinę. Pogadaliśmy chwilkę i umówiliśmy się na później. Czas do koncertu minął nam niepostrzeżenie. Ok godz. 20 nasza lęborska trójca znalazła się w amfiteatrze, Marcin postanowił odpocząć w samochodzie przed podróżą powrotną. O 20 na scenę wyszedł Kamil Bednarek z zespołem. Fajny repertuar, doby kontakt z publiką, ale nagłośnienie tragedia... :(
Czekając na Anię zaczęliśmy się zrzeszać fanclubowo. Najpierw dotarła Żaneta z przesympatyczną koleżanką Aliną, następnie spotkaliśmy Bogusię z Rufinem, na koniec dotarły Ewela z Andzią. Czekaliśmy cierpliwie na wejście, gdyż organizatirzy byli bardzo restrykcyjni, a ochrona nadgorliwa ;).
Koncert trochę się przeciągał, poźniej Kamil rozdawał autografy i w sumie Ania weszła na scenę dopiero przed 22! Ponwieważ to był mój pierwszy koncert od ponad roku, od razu zauważyłam zmiany repertuarowe! Na wstepie intro- sama muzyka- przepiękna z resztą, niezwykle potęgująca napięcie! Pozniej Mapa zamiast powietrza- wow! Cudo! Nie pamiętam jak szły po kolei następne piosenki, jestem w pracy, a skradziona ;) ze sceny setlista leży bezpicznie w domku, aczkolwiek bardzo mnie ucieszyły powroty niektórych piosenek, jak np. Graj chlopaku graj. Solówki gitarowe Pana Marka sprawiły, że miałam ciarki na całym ciele. Włosy to chyba mi tak sterczały, jakby mnie ktoś pod prąd podłączył. Nawet mój Marcin miał takie9 wrażenie, a nie jest osobą w ten sposób reagującą na muzykę! Co dla mnie jest dużym plusem Ania zrezygnowała praktycznie z coverów- jest jedna mała wstawka z No one alle nic poza tym. Reszta to czysty aniowy repertuar! Dla mnie bomba!
Po koncercie kiedy czekaliśmy aż Ania porozmawia z fanami i rozda autografy, pogadałyśmy sobie z zespołem i cudowną Kasią! Angelika miała dla niej przygotowany , wlasnorecznie z reszta, piekny przedurodzinowy prezent, ktory chciala wreczyc. Kiedy Ania rozdała już wszystkie autografi zostaliśmy zaproszeni do garderoby , gdzie , nie wiadomo kiedy, zleciała ponad godzina na pogaduchy, zdjęcia itd. Pozniej droga powrotna: najpierw mgła, więc trzeba było ostrożnie jechać, potem wymienialiśmy się z Marcinem za kierownicą, żeby można było odpocząć w międzyczasie, pod Koszalinem pół godziny przerwy na krótką regenerację i dalej w drogę. W Lęborku byliśmy o 6:15 wiec jeszcze wystarczyło czasu na polgodzinna drzemkę i na 7:15 trzeba bylo isc do pracy. Na wariata ale warto było!


Dziękuję Wam wszystkim za przepiękne chwile, Ani za cudowną muzykę i klimat, a Wspaniałemu zespołowi za oprawę i stworzenie podwalin do klimatycznego koncertu.

Mam nadzieję, ze kolejne spotkanie szybciej niz za rok.

PS iJuz gadalam z Marcinem, poparl mnie w zaprploponowaniu Burmistrzowi koncertow Ani i Stashki w Lęborku, więc jakbyn potrzbowała wsparci aw inicjatywie to liczę na Was!

PSS. Ewela mam nadzieje, ze widzimy sie na Pati, 26 lipca ;)

30
CZERWCA 2015
WTOREK
GODZ. 00:39
AUTOR:
ADI

05 LIPCA 2015 (NIEDZIELA)
ZEBRZYDOWICE
GODZ: 21:00

26 LIPCA 2015 (NIEDZIELA)
ŁÓDŹ
LATO ZET I DWÓJKI
GODZ: 20:05
Koncert transmitowany na żywo przez TVP 2.

16 SIERPNIA 2015 (NIEDZIELA)
KOSZALIN
LATO ZET I DWÓJKI
GODZ: 20:00
Koncert transmitowany na żywo przez TVP 2

17
CZERWCA 2015
ŚRODA
GODZ. 00:33
AUTOR:
EWELA

19.06.2015 - WROCŁAW
TRANSMISJA TVP2 godz.22.25
EUROPEJSKA STOLICA KULTURY 2016
Stadion Miejski.
Koncert inaugurujący Europejską Stolicę Kultury 2016. Gwiazdą koncertu będzie Andrea Bocelli. Transmisja na żywo w TVP2. Bilety w cenie 40, 50, 60 zł dostępne w autoryzowanych punktach sprzedaży (salony Empik, Media Markt, Saturn w całej Polsce) oraz w sprzedaży internetowej na [link] i [link]

15
CZERWCA 2015
PONIEDZIAŁEK
GODZ. 09:50
AUTOR:
YANUSH

Koncert w Krośnie Odrzańskim.
Podobno trzeba kuć żelazo póki gorące, więc póki jeszcze nie ostygłem to postanowiłem skrobnąć kilka słów.
Ostatni mój koncert był wieki temu, bo aż w sierpniu zeszłego roku - niezły odwyk. Tym bardziej czekałem na ten w Krośnie. Początkowo w planie miałem wybrać się z całą rodzinką, ale ostatecznie dzieci zostały w domu a pojechałem tylko z żoną. Dzień od rana był upalny i słoneczny, dzieci po wcześniejszym festynie szybko padły więc zebraliśmy się i w drogę. Jak wyruszaliśmy już zaczynało się chmurzyć i błyskać. Od Eweli miałem już info, ze w Krośnie leje od dwóch godzin. No cóż, koncerty w deszczu mają swój klimat i urok :) Po drodze rozpadało się już na dobre i jeszcze zapewne gogle aktualizował mapy gdyż błyski towarzyszyły nam przez pół drogi. Trasa minęła szybko, przecież to tylko 32km. Mimo wcześniejszych obaw - na miejscu udało się szybko znaleźć parking i schowani pod parasolem udaliśmy się w kierunku światła. Po nawiązaniu łączności z dowództwem przemieściliśmy się w wyznaczone miejsce koło sceny, skąd zgarnął nas Paweł z Ewelą i Andzią. Paweł - fajnie było się w końcu spotkać. Całą drużyną przeszliśmy przez ochronę na tył sceny aby się schronić pod namiotem. Czas mijał na pogaduszkach i gdyby nie pojawiła się Ewela z informacją, że Ania już jest i wszyscy gotowi na scenie, to pewnie byśmy przegadali cały koncert. Wystawiliśmy nosy poza namiot a tam po deszczu pozostało wspomnienie. Ania kolejny raz przegoniła deszcz.
Jak już wspomniałem, to był dla mnie długi czas bez koncertów więc tym bardziej wszystko było dla mnie nowe. Nowe rozpoczęcie, wizualizacja. Jedno było tak samo - energia bijąca ze sceny. Ania w tej złotej sukience wyglądała bosko! Setlista jak najbardziej trafiała w moje upodobania. Publiczność też była zadowolona biorąc pod uwagę jak żywo reagowała, śpiewała i ogólnie świetnie się bawiła. Kolejne piosenki, kolejne emocje, piękna gitara Marka wywołująca jakiś wewnętrzny rezonans. Nie będę wspominał o kłopotach Marka z dotarciem na koncert :) Ważne, że dotarł i dał popis - bez tego nie byłoby chyba koncertu.
Przyszła kolej na przedstawianie zespołu, zdjęcia ze sceny na Ani profil na FB - to też dla mnie była nowinka. Zainteresowani mogą się odnaleźć. Na jednej fotce można zauważyć 2/3 Zarządu :) Ja stałem krok dalej i już się nie załapałem niestety.
Wszystko co piękne kiedyś się kończy więc i koncert dobiegł do końca. Ewela z Andzią próbowały ogarniać sklepik i nawet awaria oświetlenia nie była problemem, zaraz znalazły się jakieś latarki a finalnie światło wróciło.
W trakcie czekania na Anię czekała jeszcze jedna atrakcja - obchody 100 lecia mostu. Piękne fajerwerki na zakończenie pięknego koncertu, było na co popatrzeć. Jak to ktoś kiedyś powiedział: "a na końcu był koniec" więc nadszedł czas gdy trzeba było wracać do domu.
Paweł - jeszcze raz dzięki że w końcu zawitałeś w te okolice i mogliśmy się spotkać. Wpadaj częściej, tu jest pięknie :)
Ewela - dzięki za kolejne spotkanie, za to że nie pozwoliłaś przegadać koncertu na tyłach sceny, no i za zdjęcia na których w końcu wyglądam jak człowiek. Jednak umiesz robić zdjęcia, wbrew temu co twierdził taki jeden Pan :D
Andzia - fajnie się było znowu spotkać. Szkoda że nie zabrałem Wiktora bo może byście rozegrali jakiś meczyk pod sceną? :D
Dzięki ogromne dla całego zespołu, z Anią na czele, za kolejny niezapomniany wieczór. Sprawiacie, że zawsze ma się niedosyt.
Do zobaczenia gdzieś tam kiedyś...

22
CZERWCA 2015
PONIEDZIAŁEK
GODZ. 21:51
AUTOR:
ADAM

Byłem wczoraj na koncercie w Rozprzy.Niezapomniane chwile.ANIU STO LAT!!! Pozdrawiam serdecznie.

15
CZERWCA 2015
PONIEDZIAŁEK
GODZ. 12:59
AUTOR:
EFEKT

Szamotuły... Nikt nic nie pisze, więc zacznę :P Koncert jak dla mnie nietypowy... Uparłem się żeby nagrać sobie całość "z dystansu" poprawiając tym samym jakość dźwięku, efekt był taki, że nic nie widziałem, mało co słyszałem, a w sercu grało mi coś zupełnie innego :-) a i jakość okazała się... zła :P Początek koncertu i miłe zaskoczenie - zupełnie inne intro, niż to które było w marcu we Wrocławiu, później oczywiście "Mapa naszych zdjęć", "Zapytaj mnie o to kochany" i kolejne zaskoczenie: "Lampa i sofa" odświeżona aranżacja, genialna końcówka i te klawisze "zamykające utwór"... ładne to było :))) Fajnie, że zagrali "Wierzę w anioły" - chyba w końcu polubię ten utwór, przyjemna wersja. "W całość" genialne, szkoda tylko, że nie było "Zanim minie jesień", genialna wersja "Raz-dwa, raz-dwa" - bardzo podobało mi się "Na skraj świata" i szczerze mówiąc chętnie wybrałbym się na koncert Kasi no i "Espana Forever"... <3 Najlepsze oczywiście na końcu czyli "Chcę oddychać / No One" - głównie na ten moment czekałem, a kiedy Ania jeszcze przedłużyła te "Ooooooooooooooo" to już w ogóle. Na następny koncert nie biorę żadnych rzeczy nagrywających ^^

07
CZERWCA 2015
NIEDZIELA
GODZ. 20:45
AUTOR:
KLAUDIS

Czy ktos wybiera sie na koncert do Szubina? ;-)

DOPISZ SIĘ DO KSIEGI GOŚCI!
*
*
*
 
 
*Wymagane pola
POKAŻ WIĘCEJ
Copyright © 2013 - Rock House Entertainment.
Projekt i wykonanie: 4S NOWE MEDIA.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
load