23
LIPCA 2015
CZWARTEK
GODZ. 21:54
AUTOR:
EWELA

26.07.2015 ŁÓDŹ - LATO ZET I DWÓJKI
godz. 20:05
Koncert transmitowany na żywo przez TVP 2.

21
LIPCA 2015
WTOREK
GODZ. 21:57
AUTOR:
EWELA

19.07.2015 LWÓWEK ŚLĄSKI - KONCERT URODZINOWY ANI
Moja podróż na ten koncert była nieco szalona, bo prosto z wakacji z lotniska w Katowicach po północy wyruszyłam w drogę do Szczecina. Na miejscu byłam po 6, więc o pójściu spać nie było mowy. Kąpiel, śniadanie, pakowanie i w drogę. O godz. 13.00 byłam już w Zielonej Górze po „malucha”, znaczy się Andzię ;) Dotarłyśmy na miejsce koncertu ok. godz.15.00. Miło spędziłyśmy czas, siedząc na krawężniku, słuchając grających muzyków, rozkoszując się upałem i robiąc sobie selfie (bez dziubka) :D Później chwila relaksu w hotelu, obiadek, no i przed godz.19.00 ruszyłyśmy pod scenę. Zaczął padać deszcz, jednak prześwity słońca, dawały nam cień nadziei, że jednak się wypogodzi. Przy scenie spotkałyśmy Rafała i razem wyruszyliśmy do aniowego sklepiku, gdzie to rozpoczęliśmy naszą akcję „balony”. Szło nam całkiem dobrze, dmuchanie, wiązanie, podpisywanie, do momentu kiedy na dobre się nie rozpadało… Nadciągnęła taka ulewa, że pod stopami mieliśmy potok, zaczęły przewracać się reklamy, coś „wybuchało” jak nie na scenie to gdzieś w okolicy, pioruny waliły jak opętane, a końca tego zamieszania nie było widać. Ściana ciemnych chmur po horyzont. Pod sceną nie było już nikogo. Koncert stanął pod ogromnym znakiem zapytania…, a nasze balony zaczęły pękać :( Przestaliśmy je dmuchać, bo nie mieliśmy już nawet do tego warunków, byliśmy mokrzy, a do tego wszystkiego nawet nie wiadomo było czy koncert się odbędzie. Jeszcze żeby było mało namiot sklepikowy chciał nam odfrunąć i panowie ochroniarze musieli go trzymać! Gdy na chwilę deszcz zelżał, pobiegliśmy do zespołu dowiedzieć się czegokolwiek na temat koncertu. Po pewnym czasie, sprawdzeniu przez muzyków sprzętu, przez ekipę techniczną sceny i kabli, okazało się, że na szczęście koncert się odbędzie. Dotarła do nas Marta z Robertem i stwierdziliśmy, że jeszcze przez te 15 minut nadmuchamy troszkę balonów. Na szczęście część z tych wcześniej przygotowanych ocalało, więc wszystko co mogliśmy rozdaliśmy publiczności. Miało być 400 balonów, a nadmuchaliśmy niestety może ze 100. Ehhh ta pogoda! Dla nas przygotowaliśmy balony ledowe, które wesoło migotały różnymi kolorami. Nadszedł czas koncertu…

Po trzeciej piosence „Lampa i sofa”, a przed „Biegnij przed siebie” stwierdziliśmy, że nadszedł idealny moment, żeby zaśpiewać „Sto lat”. Podeszliśmy do publiczności i zaczęliśmy krzyczeć „Sto lat” i… udało się !!! Wszyscy do nas dołączyli :) Ania podziękowała i wspomniała o nas, co było mega miłe, stwierdziła też, że jeszcze nie ma urodzin, ale krzyknęliśmy wspólnie, że już za 2 dni :)
Później na koniec koncertu odśpiewaliśmy z publicznością jeszcze jedno „Sto lat”.
Na „Pan i pani” Ania jak zawsze zeszła ze sceny do ludzi przed barierki i wracając na scenę, zabrała nam jednego balonika z napisem „Sto lat” , to też było bardzo miłe! :)
Koncert był mega radosny, pełen uśmiechu i pozytywnej energii. Publiczność wg mnie, świetnie się bawiła, czynnie brała udział w koncercie, głośno śpiewając, czy wspólnie klaszcząc.
Po koncercie mimo późnej pory, Ania jak zawsze do ostatniej osoby dzielnie rozdawała autografy, no a później przyszedł czas na kolejne śpiewy , tym razem w wykonaniu naszej ekipki FC ;) Wkroczyliśmy do Ani garderoby i zaśpiewaliśmy Ani i Maćkowi „Sto lat”, wręczając przy tym nasze prezenty. Troszkę pogaduch, fotek, śmiechów i tak oto ten magiczny i bardzo wyjątkowy koncert dobiegł końca…

Dziękuję absolutnie wszystkim, z którymi miałam okazję spędzić ten wieczór. Na pewno nie zapomnę tego koncertu! :) Było wyjątkowo i bardzo, bardzo pozytywnie.

Nie robiłam zbyt wielu zdjęć, gdyż scena była baaaardzo wysoka. Dzielę się tym co mam :)
[link]

21
LIPCA 2015
WTOREK
GODZ. 00:45
AUTOR:
ZARZĄD FC AW

URODZINY ANI ! ♥ [link]

23
LIPCA 2011
SOBOTA
GODZ. 19:17
AUTOR:
AMY

Amy Winehouse nie żyje... ;(

17
LIPCA 2015
PIĄTEK
GODZ. 12:11
AUTOR:
SOLVE

"DZIĘKI ZA DŹWIĘKI"
Czekaliśmy, czekaliśmy i już jest teledysk! ;)
[link]

19
LIPCA 2015
NIEDZIELA
GODZ. 07:59
AUTOR:
EWELA

ANIA WYSZKONI W LETNIEJ SZKOLE GWIAZD
W niedzielę 19 lipca, po godz. 20.00, Ania Wyszkoni będzie gościem Letniej Szkoły Gwiazd Darka Maciborka. Na pewno nie słyszeliście jeszcze Ani... wkręcającej kogokolwiek przez telefon. A w niedzielnej audycji w RMF FM Ania wkręci jedną z największych legend polskiego rocka! Koniecznie sprawdźcie jak jej to wyjdzie:-)

18
LIPCA 2015
SOBOTA
GODZ. 18:51
AUTOR:
ADI
12
LIPCA 2015
NIEDZIELA
GODZ. 10:35
AUTOR:
EWELA

Nowy wpis na Blogu !
Przed premierą teledysku [link]

10
LIPCA 2015
PIĄTEK
GODZ. 16:00
AUTOR:
KAROLINA

czesc aniu ;)mam do ciebie pytanko kiedy przyjedziesz do opola lubeslkiego na koncert.pozdrawiam

06
LIPCA 2015
PONIEDZIAŁEK
GODZ. 21:50
AUTOR:
EWELA

5.07.2015 Zebrzydowice... Mój 140 solowy koncert Ani :)

Jestem troszkę zmęczona, ale stwierdziłam, że podzielę się z Wami wrażeniami na świeżo. Nie miałam w planach tego koncertu, ale wiecie jak to ja… (kto mnie zna ten wie:P). Co z tego, że spałam 4 godziny i że dopiero co wróciłam z tygodniowego obozu z dziećmi, autko pod pachę i w drogę! Na tym koncercie miało być nas 5 z FC, po czym ostatecznie w dniu koncertu okazało się, że będę sama. Z samego rana umówiona byłam z Andzią która to przebywała u rodzinki w Szczecinie, no i miałam Ją po drodze podwieźć do Zielonej Góry. Oczywiście już od poprzedniego wieczoru przekonywałam Ją (w różny sposób), że może jednak zmieni zdanie i pojedzie. Słyszałam tylko nie, nie, nie, aż w końcu usłyszałam prześpię się z decyzją i dam znać rano. Ha ! Pojawiła się iskierka nadziei :) Gdy przyjechałam rano po Andzię nadal nie wiedziała, czy wysiada w Zielonej, czy jedzie dalej. 50 km przed Zieloną oświadczyłam Jej, że zatrzymujemy się na stacji za Zieloną, jedno spojrzenie, uśmiech i wiedziałam już, że to będzie nasza kolejna wspólna, muzyczna wyprawa :) Po drodze przerwa na kawkę, później obiadek we Wrocławiu, a potem już prosto do celu. Najpierw zajrzałyśmy do hotelu, żeby po tak długiej drodze (ponad 600km!) odświeżyć się i przebrać, a następnie ruszyłyśmy na próby do Amfiteatru w Zebrzydowicach. Gdy wysiadłyśmy z miniaka, usłyszałyśmy znajomy głos, więc szybko ruszyłyśmy w jego stronę :) Na początku doznałyśmy szoku, kiedy to na scenie zobaczyłyśmy Anię z nowym kolorkiem na włosach :) Amfiteatr okazał się bardzo małym, kameralnym obiektem. Od razu wiedziałyśmy z Andzią, że to będzie świetny koncert. Takie miejsce, biletowany koncert, genialna pogoda, to nie mogło się nie udać ;) Podczas próby usłyszałyśmy kilka utworków, w tym moją kochaną Espanę Forever, której mogę słuchać nieustannie, więc smajl na całego. Przywitałyśmy się ładnie z wszystkimi, a następnie poszłyśmy do sklepu. Po powrocie dowiedziałyśmy się, że ludzie będą wpuszczani na godzinę przed koncertem, więc postanowiłyśmy, że rozstawimy się ze sklepikiem. I tak oto na sprzedaży płyt i zdjęć, miłych pogawędkach z sympatycznym Panem ochroniarzem, czy też równie sympatycznym Panem Maciejem, który to zawsze czujnie pilnuje, czy wszystko jest na swoim miejscu, dobrnęliśmy do początku koncertu.
Wzięłyśmy sobie mój „ruszowy” kocyk i usiadłyśmy sobie w budce ekipy oświetleniowej i nagłośnieniowej, czyli Wojtka i Jola. Miejscówa pierwsza klasa, siedziałyśmy dokładnie na wprost środka sceny, przed nami nie było nikogo, a odległość dawała nam nie tylko świetny widok, ale także świetne nagłośnienie. Oczywiście gdy zabrzmiały pierwsze dźwięki „Mapy naszych zdjęć” w tym Amfiteatrze to zastanawiałam się czy pierwsze rzędy nie uciekną. Była moc ! :))) Fajnie było posiedzieć, pokiwać się, posłuchać, pooglądać, pośpiewać, pomachać łapkami razem z ludźmi tak na siedząco. Jakże to był inny koncert, a jakże wyjątkowy. Było naprawdę kameralnie i klimatycznie, nie zabrakło chwil zabawy, wspólnego śpiewania, nie zabrakło chwil wzruszenia. Absolutnym ciosem i niespodzianką dla mnie było „Nie opuszczaj mnie”. Miałam łzy w oczach. To było jedno z najpiękniejszych wykonań tej piosenki, jakie słyszałam, a słyszałam ich już wiele. Może warto czasem odejść od zaplanowanej setlisty i spontanicznie zaśpiewać jakąś „niespodziewajkę”? Ta była perfekcyjna ♥
Po koncercie powędrowałyśmy z Andzią do sklepiku, gdzie później Ania dość długo rozdawała autografy. Chętnych na nie i na zakup pamiątek nie brakowało, co mega cieszy. Później nocne pogaduchy z całą ekipą i tak oto ok. 4 pełne wrażeń poszłyśmy spać.
Dziś rano śniadanko i w drogę, bo miałyśmy kolejne ponad 600 km do pokonania, ale czym są te kilometry względem spotkań z takimi ludźmi, względem tego czego doświadczamy, co przeżywamy, co zostaje nam w serduchu i w pamięci na długo…

Dziękuję:
Andzia – cudownie, że jednak dałaś się namówić ! Dzięki za wszystko, pogaduchy, śpiewy, śmiechy, wygłupy... :* Czekam na kolejny wypadzik!
Ania – może banalnie, ale za to że jesteś ♥ bez Ciebie nie byłoby tego wszystkiego. No i za to „Nie opuszczaj mnie”, było magiczne... naprawdę :*
Maciek – za pogaduchy, uśmiech, za to czuwanie nad nami w sklepiku, co my byśmy bez Ciebie zrobiły !? ah te odwrócone płyty… ;))) Dobrze, że jesteś :)
Daniel – za pomoc, serdeczność, uśmiech, rozmowy
Cała ekipa – jesteście cudowni !!! wszyscy, bez wyjątku :)

PS. Trochę fotek dorzucę jak obrobię :)

DOPISZ SIĘ DO KSIEGI GOŚCI!
*
*
*
 
 
*Wymagane pola
POKAŻ WIĘCEJ
Copyright © 2013 - Rock House Entertainment.
Projekt i wykonanie: 4S NOWE MEDIA.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
load